BWA Sandomierz Galeria Sztuki Sandomierz
BWA Sandomierz

STANISŁAW DZIUBAK - Formy przestrzenne - 07.10. - 24.11.2005



Stanisław Dziubak ukończył PLSP w Nałęczowie w 1975 roku. Pracował jako projektant wzorów wikliny w Wikliniarskiej Spółdzielni "Jedność" w Rudniku nad Sanem. Od 1983 roku pracuje w Tarnobrzeskim Domu Kultury w Tarnobrzegu jako instruktor plastyki i kierownik Działu Wydawnictw. Od 1988 roku posiada uprawnienia artysty plastyka przyznane przez MKiSz w Warszawie. Od 2001 roku jest członkiem ZPAP. Jest współzałożycielem i prezesem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Twórczego "Wiklina". Od kilku lat organizuje i prowadzi plenery krajowe i międzynarodowe. Wykładowca CAK w Warszawie - kieruje pracownia wikliniarska w Łucznicy. W sierpniu 1999 roku reprezentował Polskę na Festiwalu Wikliny w Moesgaard w Danii. Brał udział w kilkunastu wystawach indywidualnych i zbiorowych oraz w konkursach m.in. w Warszawie, Stalowej Woli, Sandomierzu, Radomiu, Łodzi. W 2000 roku otrzymał nagrodę Marszałka Podkarpackiego za działalność w dziedzinie kultury.

Wiklina - tworzywo wydawałoby się zwyczajne, wręcz banalne - towarzyszy nam od wieków. W rękach Stanisława Dziubaka przemienia się w niezwykły materiał plastyczny, z którego artysta wydobywa niezwykłe kształty. Pnące się w górę, wirujące kompozycje, pełne ciepła i wewnętrznego ognia, przestrzenne, miękko "rysowane" formy "Trzech Gracji" czy "Wirujących" wydobywają subtelne piękno i ducha tworzywa. Nieokorowana wiklina stwarza bowiem ogromne możliwości, pozwalając na wykorzystanie tak faktury, jak i koloru, od ciemnych brązów poprzez beże i zielone złotości do rozbielonych błękitów, a niewielkie ledwie zauważalne sęczki dodają pracom surowości, tak potrzebnej do wydobycia ukrytych niekiedy znaczeń. Stanisław Dziubak po mistrzowsku łączy w artystycznej wyobraźni wszystkie przymioty wikliny, tworząc niepowtarzalne, pełne lekkości, ażurowe kompozycje.
Oprócz form kameralnych tworzy wielkoformatowe realizacje plenerowe, m.in. w Łucznicy, Rudniku nad Sanem czy w Arboretum w Bolestraszycach, które  w sandomierskiej Galerii BWA możemy podziwiać jedynie na fotosach. Bogata niczym nie skrępowana wyobraźnia artysty pozwala mu tworzyć formy, które wpisane w zastany krajobraz doskonale go uzupełniają. Obojętnie czy są geometryczne, proste i syntetyczne, czy miękkie, łagodnie poskręcane, żyją własnym życiem, ubogacając nadają nowy sens przestrzeni. Organizują ją, porządkują nie zakłócając jej natury i  rytmu, któremu i my jesteśmy podporządkowani i w którym się odnajdujemy.
Katarzyna Pisarczyk


"... dzieła Dziubaka najlepiej prezentują się na tle natury. Tu też najlepiej widać psychiczny związek artysty z tworzywem i znakomite wyczucie formy. Jego aranżacje nie ranią przestrzeni, ale ją wzbogacają; nie łamią pionu i poziomu, ale je łagodnie ogarniają.
Patrząc na różnorodność kształtów i wiklinowe koronkarstwo, trudno nie podziwiać nie tylko inwencji twórczej artysty, ale także znakomitej znajomości predyspozycji tworzywa. Można wręcz zazdrościć Dziubakowi, iż zdołał nakłonić wiklinę do współpracy, a to, co powstało, jest ich wspólnym dziełem. Podziwiać trzeba także zdolności manualne, a przede wszystkim subtelność i precyzję dłoni ..."
Jan Adam Borzęcki, "Tygodnik Nadwiślański", 20 X 2005 r., fragment





<h4>Stanisław Dziubak</h4>
1

GAMA © 2009